Modlitwa o uzdrowienie relacji partnerskich
Proszę teraz każdą siłę we wszechświecie o pomoc w uzdrowieniu wszelkich moich nastawień, intencji i emocji związanych z moim związkiem.
Jestem na to gotowa, by w moim życiu pojawiła się osoba, okoliczność, lub sytuacja, które pomogą mi w zrozumieniu i oczyszczeniu do końca mojego związku z moim partnerem. Niech dokona się we mnie pełne oczyszczenie wszelkich intencji i nastawień wobec tego związku. Niech moja wewnętrzna moc sprawi, że otworzę się na pełne uzdrowienie moich relacji z moim partnerem . Niech dokona się pomiędzy nami pełne uzdrowienie naszych wzajemnych nastawień, oczekiwań i intencji tworzenia tego związku.
Jeśli ten związek jest dla mnie korzystny i dla mojego rozwoju, to proszę o inspirację i wsparcie każdej siły we wszechświecie, by związek ten stał się dla mnie inspiracją duchową i bym ja stała się dla mojego partnera duchową inspiracją. Otwieram się na pełne zrozumienie wszystkiego, co do świadczyłam w tym związku. Wyrażam wdzięczność wobec mojego partnera, że zgodził się uczestniczyć w moim życiu i być dla mnie inspiracją w doświadczaniu.
Jeśli ten związek miał być dla mnie szansą na uzdrowieni relacji z tą osoba, to zgadzam się, by dokonało się pełne oczyszczenie naszych wzajemnych relacji karmicznych, jak i stworzonych w tym życiu. Niech już w tej chwili dokona się we mnie pełna przemiana wszelkich wzorców i emocji hamujących mnie w zrozumieniu, tego co doświadczam w moim związku. Niech dokona się we mnie pełne otwarcie na tę przemianę. Niech mój związek stanie się dla mnie siłą i miejscem, gdzie doświadczę urzeczywistnienia najpiękniejszych cech i wzorców. Niech mój związek przejawi pełną boskość i najwyższą jakość doświadczeń cielesnych, emocjonalnych, mentalnych i duchowych.
Jestem na to gotowa.
Niech się dokona.
Offline
Miło, że przytoczyłaś tą modlitwę, ale chyba wypadałoby podać, że jest ona ze strony Ani Atras www.annaatras.com.
Są tam także inne modlitwy.
Offline
Dziękuję za uwagę.
Nie wiedziałam o tym,ze trzeba przytaczać skąd.
Jeszcze raz dziękuję,pozdrawiam Zosia
Offline
Zosiu, Ja nie mówię, że trzeba przytaczać, ale jeśli wiesz np. skąd wzięłaś tą informację, to miło byłoby podać źródło. Inna sprawa, jeśli piszesz/wklejasz coś i nie znasz go, tzn. źródła. Pozdrawiam
.
Offline
o uzdrowienie relacji partnerskich nie należy się modlić, tylko je naprawiać, o ile jeszcze mozna...Nie Bog niszczy relacje, tylko ludzie, i nie Bóg je naprawi, tylko ludzie...o ile taka będzie wola Boga...czy Bóstw... Relacje mają to do siebie, że są dobre na pewnym etapie...Dość już tych dożywotnich relacji i założeń. Są takie, ja wiem...ale przygotować się powinniśmy, że nasze zycie to nie jest siedzenie przy jednym stole...To jest wędrówka , miedzy miastami, i ich oberżami...Poczuj siebie jako łowcę przygód...a nie jako szewca z kowadłem u nogi...
Offline
Często jest tak,że gdzie człowiek nie może,nie ma ludzkiej siły,to można zwrócić się do Boga o pomoc,czyli o wskazanie drogi.
I słusznie,jeżeli taka jest Jego wola i Jego plan wobec nas to nam pomoże.
Tylko prosząc nie wiem czy ten plan jest czy nie,a więc prosimy.
A CUDA SIĘ ZDARZAJĄ.
Przytulam Zosia
Offline
Najcenniejsze cuda to te, których nie dostrzegamy... a pochodzą od Boga jedynego
te subtelnie niesione bezgraniczną miłością Boga... który czeka cierpliwie na każdego z nas,
i w miłości swej poświęca swego jedynego współistotnego Jemu Syna...
poddając go próbom skrajnego człowieczego męczeństwa... w imię swej miłości do nas... by dać nam nowy drogowskaz …
Gdzież znajdziesz dziś takiego Ojca i Syna???
W kamieniu?, w kartach, gwiazdach, planetach ... ?
nie ma go tam ... tam jest sprytny zatajony w owczej skórze wróg jedynego Boga, podający się z niego samego ... smutne, do czego się posuwa ... a jednak takie skuteczne ... patrząc na dzisiejszą Europę... zdobycze XX wieku... rozwój pseudoduchowy pod sztandarem ezoterycznych "nowości" i świeżości polegających na wygodnym i swobodnym pomieszaniu bóstw i bożków, „energii kosmicznej” z Bogiem, eliminacji pojęcia grzechu i pokuty, kulcie spełnienia ziemskiego (samorealizacji) i materializmu …
Dziś rano w Radio słyszałem, jak muzułmanie nas OŚWIECONYCH europejczyków postrzegają ...
... oni mają wizję, że dzięki wytrwałości ich kobiet w rodzeniu dzieci, kiedyś w majestacie prawa - odmieniony przez przyszłą większość spod półksiężyca parlament europejski Sprowadzi nas na "właściwą drogę", i w konsekwencji do pracy będziemy nosić dywaniki, by 5 raz na dzień się modlić w kierunku Mekki ...
wtedy może zatęsknimy za zwykłym, nieefektownym i zacofanym Chrześcijaństwem ...
i jego Bogiem w Trójcy Jedynym, który nie obiecuje tutaj na ziemi efektownych fajerwerków na drodze do niego prowadzącej……………………..
heh - chyba troszkie tu nie pasuję ...
a z początku tak mnie to brało … też poniosło mnie między wierszami … a otrzeźwienie przyszło po lekturze znanego Brazylijczyka, który zwłaszcza w Pielgrzymie zbytnio odsłonił swoje zagubienie ...
życzę wszystkim by obrali drogę prowadzącą do Bożej miłości i by u jej kresu nie byli zawiedzeni …
Pozdrawiam !
Offline
Dziś święto Matki Boskiej Różańcowej
Ja doświadczam codziennie - jej matczyną miłość - Za jej przyczyną moje małżeństwo nie rozpadło się...
Gdy kto na progu przepaści stanie - a na różańcu zarzuci kotwicę nadziei - nie będzie tego żałował...
...poco szukać w oriencie - skoro mamy nasz sposób medytacji - w której każdy człowiek jest równy - czy ksiądz, czy profesor, praczka, czy urzędnik - jednakowo wielbi prostą formułą Bożą miłość do człowieka... objawioną w Chrystusie, którego matką była ta skromna wieśniaczka.., której czystość serca Bóg tak wyróżnił.
Był okres - około maja tego roku, że codzień starałem się odmawiać różaniec- i to były jedne z najpiękniejszych chwil - mojego życia - i namacalnej odczuwalnej opieki. Łączność z Bogiem za pośrednictwem Maryi - jest taka matczyna - ośmiela, pociesza - jest bardziej prosta - bardziej po ludzku odczuwana. Teraz mamy październik - miesiąc Maryjny - i dziś jej święto - więc radością z wdzięczności którą żyję - dzielę się z Wami.
Offline