Darma, Forum Rozwoju, Ezoteryka

Forum na temat rozwoju osobistego, medytacji, afrimacji, biznesu, psychologii...






Nie jesteś zalogowany.

#76 2006-04-24 12:01:00

KaRoLiNa
Użytkownik
Zarejestrowany: 2006-04-19
Posty: 4

Re: wlasnie, dlaczego?

a moze zostawiac ich wszystkich. Wyprowadzic sie,zaczac zyc po swojemu od nowa. Wtedy napewno by bylo wszystko ok. Nie cierpialabym. Albo poprostu wrocic do Polski?

Offline

 

2006-04-24 12:01:00

OnetKontekst
Reklama


#77 2006-04-24 12:21:37

GraceKrist
Użytkownik
Od: Katowice
Zarejestrowany: 2006-03-15
Posty: 170
Serwis

Re: wlasnie, dlaczego?

KaRoLiNo,



trudno jest powiedzieć, co dla Ciebie jest najlepsze, ponieważ wszystkie odpowiedzi masz w sobie. Ja, ze swej strony zaproponowałam Ci pewne rozwiązania, ale to Ty musisz podjąć decyzję.



Zobaczymy, co doradzą Ci inni z tego forum.



Być może i powrót do Polski jest dobrym rozwiązaniem, ale ważne jest byś każde z nich szczegółowo przemyślała.



Grażyna

Offline

 

#78 2006-04-25 12:42:23

Ronin
Użytkownik
Od: Nowy Sącz
Zarejestrowany: 2006-04-02
Posty: 167
Serwis

Re: wlasnie, dlaczego?

Po pierwsze

Jestem za słaba.

Musisz zerwać z takim sposobem myślenia. To trudne ale konieczne. takie myśli - negatywne afirmacje - są jak zatrute strzały...



Po drugie

Rodzina masakryczna-ciągle kłótnie alkohol

Musisz zmienić choć na chwilę środowisko. Wyjedź gdzieś na jakiś czas (nie  musisz na zawsze). Oderwij się od kłopotów, nie tylko fizycznie ale przede wszystkim mentalnie - nie myśl o tym. Wypocznij i nabierz nowych sił.



Po trzecie

Mój własny chłopak powiedział że daje mi tydzień czasu. Jak się nie zmienię to zerwie ze mna.

(...)

mój chłopak nawet nie przytulił mnie

Wybacz że to piszę ale wydaje mi się że on nie jest godzien twej miłości... Kochająca osoba nie rzuca ultimatum grożąc rozstaniem tylko stara się pomóc nawet przez takie "prozaiczne" działanie jakim jest przytulenie czy dobre słowo nie mówiąc już o "czynnym uczestnictwie" w twojej walce...



Po czwarte

Zastanów się głeboko nad wszystkim co tutaj napisałem. Nie bierz moich słów za pewnik. Nie jestem żadnym specjalistą - po prostu piszę co czuję...

Zastanów też się nad tym co napisała Grażyna...



Pozdrawiam i życzę szczęścia...


Pokornie zwracam się do wszystkich, którzy szukają Drogi, aby nie zmarnowali chwili obecnej.

- Musashi Miyamoto

Offline

 

#79 2006-04-28 00:09:27

bleble
Użytkownik
Zarejestrowany: 2006-03-18
Posty: 75

Re: wlasnie, dlaczego?

Coraz mniej mowie wiecej patrze sie w jednej punkt nie mrugajac oczkami. Czy ja jestem chora??

W tym co przeczytałem jest wielka sprzeczność. Ton twojej wypowiedzi jest pozytywny! (treść nie.) Usiądź i nic nie rób. Jak nie chcesz to nawet nie mrugaj.  Przyjdzie czas że się zaśmiejesz. przyjdzie, napewno.


*

Nie ważne jaki sens ma twoje życie. Ważne jak Je sobie wytłumaczysz.

(koran)



*

Offline

 

#80 2006-04-28 07:21:42

MarS
Użytkownik
Od: Wawa
Zarejestrowany: 2006-03-17
Posty: 549

Re: wlasnie, dlaczego?

Z tym patrzeniem w punkt i nic nie mówieniem to zależy czy wtedy jesteś świadoma swej obecności czy też myśli przelatują cały świat a ty razem z nimi podróżujesz

Offline

 

#81 2006-04-28 08:42:59

ayla
Użytkownik
Od: Poznań
Zarejestrowany: 2006-03-10
Posty: 349

Re: wlasnie, dlaczego?

Cierpimy bo tego chcemy.Wczoraj dostałam taką lekcję.Poznałam dziewczynę po porażeniu mózgowym,ma problemy z chodzeniem ale jest samodzielna.Pracuje na kilku etatach-sprząta w banku,jeszcze w jakichś biurach a w ciągu dnia sprzedaje okulary.Wychodzi rano o szóstej wraca do domu o dziesiątej wieczór.I nigdy nie spotkałam bardziej pogodnej osoby.Ma trzydziesći lat.Rodzice nie żyją.I gdy tak wczoraj stałam z nią i gadałam przeszło kilku facetów w jej wieku,alkoholików.Stwierdziła,że oni żyją po to aby pić.Powiedziała tylko,ze chciałaby mieć takie zrowe nogi jak oni a oni tego nie doceniają bo im się to należy.


Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –  Zygmunt Freud.

Offline

 

#82 2006-08-01 19:19:14

Lonia
Użytkownik
Od: Dąbrowa Górnicza
Zarejestrowany: 2006-05-08
Posty: 23
Serwis

Re: wlasnie, dlaczego?

Moim zdaniem nasze cierpienie wywodzi się z oporu, który pojawia się na wszystko czego nie akceptujemy w nas samych lub w naszym otoczeniu. Ja ostatnio przeżyłam trudne doświadczenie, śmierć mojego syna. To doświadczenie uświadomiło mi, że tak naprawdę cierpię nie dlatego, że mój syn umarł, ponieważ nie czuję aby mu się działo coś złego. Moje cierpienie wynika z tego, że zabrał ze sobą to czego ja nie potrafię jeszcze dać sobie samej. Był chłopcem bardzo poważnie niepełnosprawnym od urodzenia. Ale miał w sobie tyle miłości do wszystkich ludzi, że potrafił rozpuścić wszystko co zamrażało moje serce. Przez 12 lat swojego życia potrafił wydobyć ze mnie niezgłębione pogłady siły i samozaparcia. To właśnie mój syn swoją miłością pokazał mi jak wygląda życie, gdy pozwalamy sobie być miłością. On zmarł, ale zostawił po sobie zasiane ziarno w moim sercu, które jest już teraz wspaniałą rośliną. Rośliną miłości jest moja strona w internecie, na którą wszystkich serdecznie zapraszam. To dzięki tej pięknej duszyczce postanowiłam otworzyć się na miłość i dzielic się z miłością z innymi. Dziękuję Ci Boże za błogosławieństwo jakim mnie obdarzyłeś. Serdecznie pozdrawiam wszystkich forumowiczów, Lonia.


Uczmy się wdzięczności dla wszystkiego co żyje, bo będziemy bardzo samotni.

--

Kto czyta i błądzi powienien zmienić lekturę..., http://zlotemysli.pl/lonia.php

Offline

 

#83 2006-08-10 14:52:12

MarS
Użytkownik
Od: Wawa
Zarejestrowany: 2006-03-17
Posty: 549

Re: wlasnie, dlaczego?

Lonia

nasze cierpienie wywodzi się z oporu, który pojawia się na wszystko czego nie akceptujemy w nas samych lub w naszym otoczeniu

Jednak jeszcze wcześniej z nieakceptacji uczuć. Uczucia wpływają na nasz stosunek do życia tak więc dopóki z nimi walczymy akceptacja zewnętrza będzie tylko próbą poprawienia sobie nastroju.

Offline

 

#84 2006-08-10 16:43:46

Lonia
Użytkownik
Od: Dąbrowa Górnicza
Zarejestrowany: 2006-05-08
Posty: 23
Serwis

Re: wlasnie, dlaczego?

Nie dzieliłabym akceptacji na zewnętrzną i wewnętrzną. A co do uczuć, to się zgadzam, że najważniejsze jest zakceptowanie tego co czujemy. Moim zdaniem od tego rozpoczyna się droga do siebie samego. Serdecznie pozdrawiam, Lonia.


Uczmy się wdzięczności dla wszystkiego co żyje, bo będziemy bardzo samotni.

--

Kto czyta i błądzi powienien zmienić lekturę..., http://zlotemysli.pl/lonia.php

Offline

 

#85 2006-08-10 19:31:47

MarS
Użytkownik
Od: Wawa
Zarejestrowany: 2006-03-17
Posty: 549

Re: wlasnie, dlaczego?

A ja bym dzielił bo często jest tak, że ktoś nie potrafi przyjąć wnętrza, które tak naprawdę decyduje o nieakceptacji zewnętrza i na siłę wchodzi w postawę akceptacji zewnętrza poprzez tłumienie.

Offline

 

#86 2006-08-10 20:17:08

Lonia
Użytkownik
Od: Dąbrowa Górnicza
Zarejestrowany: 2006-05-08
Posty: 23
Serwis

Re: wlasnie, dlaczego?

Dla mnie akceptacja to jest świadoma zgoda na to co się dzieje w nas i wokół nas. Dlatego nie zalicza się do tego taki podział, jaki zaproponowałeś. Ten podział ja postrzegam wtedy, gdy nieświadomie się oszukujemy. A jeżeli robimy to świadomie to mamy poważny problem. Akceptacja siebie to zgoda na to, aby pozwolić sobie poczuć wszystko, bez względu na to czy boli, czy nie. Nie lubimy jak nas boli. Ale dopiero po dotarciu do przyczyny bólu możemy go uwolnić. A to wymaga szczerości wobec samego siebie i swoich odczuć. Nie ma tam miejsca na tłumienie. To tłumienie właśnie powoduje ból. Serdecznie pozdrawiam, Lonia.


Uczmy się wdzięczności dla wszystkiego co żyje, bo będziemy bardzo samotni.

--

Kto czyta i błądzi powienien zmienić lekturę..., http://zlotemysli.pl/lonia.php

Offline

 

#87 2006-08-10 21:49:27

MarS
Użytkownik
Od: Wawa
Zarejestrowany: 2006-03-17
Posty: 549

Re: wlasnie, dlaczego?

Lonia:

Ten podział ja postrzegam wtedy, gdy nieświadomie się oszukujemy

Nie doceniasz mechanizmów obronnych. Jeśli cokolwiek na zewnątrz domaga się akceptacji oznacza to iz nie jest zaakceptowane wnętrze. Stłumienia jednak powodują, że wnętrza nie postrzegamy zbyt klarownie. A jesli nawet ty nie masz takiego problemu to dla ludzi mniej doświadczonych podział ten jest bardzo użyteczny. Ale powiem ci Lonia, że jak nie jesteś jeszcze oświecona to proponuję wziąć pod uwagę, że pewnie dlatego nie, że jeszcze pewnych rzeczy nie dostrzegasz i bynajmniej nie jest to kwestia oszukiwania się.

Offline

 

#88 2006-08-10 23:03:07

Lonia
Użytkownik
Od: Dąbrowa Górnicza
Zarejestrowany: 2006-05-08
Posty: 23
Serwis

Re: wlasnie, dlaczego?

Nie wiem co mam ci odpowiedzieć. Nie mam takich doświadczeń, jeżeli chodzi o oświecenie. Serdecznie pozdrawiam, Lonia.


Uczmy się wdzięczności dla wszystkiego co żyje, bo będziemy bardzo samotni.

--

Kto czyta i błądzi powienien zmienić lekturę..., http://zlotemysli.pl/lonia.php

Offline

 

#89 2009-01-06 10:44:14

alex22
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-12-19
Posty: 15

Re: wlasnie, dlaczego?

A może cierpimy dlatego, żeby móc odczuć szczęście? Sama nie wiem, ale na pewno nie jest to miłe uczucie i każdy się wzbrania przed nim. Również ja.

Offline

 

Nigdy

OnetKontekst
Reklama


<< po co wlasciwie sie medytuje? | ksiazki Stuarta Wilde'a >>


Inne tematy:

Książka mnicha Dady Maheshvaranandy o Teorii PROUT

Silver Guard

MYŚLI 3 - PROPOZYCJA DZIELENIA SIĘ OSOBISTYMI ODCZUCIAMI

Strategie sukcesu

Intensywny NLP Practitioner w GDAŃSKU!


Pozycjonowanie - medycyna alternatywna - przeprowadzki Warszawa - Nokia najtaniej - Odszkodowania OC - sopot noclegi - Belldeco - Angielski Wrocław - tworzenie stron internetowych - praca kalisz - sklep komputerowy warszawa - projektowanie ogrodów - darmowe fora - detox cleansing - Vision
testy szkoła podstawowa
ogłoszenia nieruchomości praca samochody turystyka komputery
psychologia hipnoza ezoteryka

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa Forum

wersja lo-fi