Nie wiem gdzie zamieszczać artykuły tego typu.
Przytulam Zosia
Obudź swoje słońce! Pogody ducha można się nauczyć!
W letnim słońcu budzą się pozytywne uczucia. Słońce rozpromienia nas, rozjaśnia wewnętrznie, upiększa i odmładza. Po wakacjach wracamy do swoich obowiązków, codziennych stresów. Co robić żeby słoneczny duch nie zszarzał na jesień?
Nikt nie rodzi się pesymistą! Okazuje się, że biologia i geny są tylko w niewielkiej części odpowiedzialne za nasze skłonności do popadania w chandrę. Pogoda ducha nie jest darem biologii, nie zależy też od urody, sukcesów, szczęścia w miłości czy bogactwa! Jej podstawą jest zgoda na siebie i na świat dookoła. Zależy więc od nas samych- od tego jak postrzegamy otaczającą nas rzeczywistość. Mamy do wyboru: możemy wszędzie dostrzegać cierpienie i zło- wtedy świat będzie dla nas okropnym, strasznym miejscem lub, mimo wszystkich ciemnych stron, koncentrować się na tym co dobre, kierować swoje myśli ku słońcu- wtedy życie odpowie nam uśmiechem! Nakarmiona latem słoneczna strona duszy potrzebuje Twojej codziennej pielęgnacji aby nie zszarzała na jesień i zimę. Jak stać się zaklinaczem słonecznego ducha?
Po pierwsze - Zawrzyj ze sobą pakt!
"Polubić siebie" brzmi być może jak truizm ale samoakceptacja to podstawa dobrego samopoczucia. Nie wojuj z samym sobą- podpisz ze sobą traktat pokojowy, stań się swoim największym przyjacielem. Skup się na swojej słonecznej stronie. To Ty, nikt inny, jesteś odpowiedzialny za swoje szczęście. Podlicz swoje aktywa! Skoncentruj się na rozwijaniu swoich zalet i umiejętności.
Po drugie - Śmiej się!
Smutek i stres nadwerężają siły obronne organizmu. Twarz człowieka karmiącego się czarnymi myślami staje się stężała od smutku i napięta. Śmiech natomiast obniża poziom hormonów stresu, zwiększa odporność organizmu. Pogoda ducha rozjaśnia też i upiększa twarz! Życie jest śmieszne! Nie wierzysz? Oglądnij zabawną komedię! Nadal nie wierzysz? Polecam zatem lekturę"Greka Zorby" N. Kazantzakisa, "Kubusia Fatalistę" D. Diderota, "Colas Breugnon" R. Rollanda lub K. Capka "Rok ogrodnika". To książki pełne ciepłej ironii, uczą przekomarzania i podkpiwania sobie z własnych i cudzych przywar.
Po trzecie- Stań się poszukiwaczem dobrych wiadomości!
Media przedstawiają nam świat z jego najgorszej, ciemnej strony, dobre wiadomości musimy szukać na własną rękę. Dostrzeż miłe cechy u przyjaciół, rodziny, szefa. Zamiast bezmyślnego plotkowania, narzekania na rzeczywistość dookoła, dostrzeż jej słoneczną stronę! Narzekanie, marudzenie i plotkowanie nic dobrego nie przynosi- możesz co najwyżej wprowadzić się w jeszcze gorszy nastrój albo nawet pochorować. Tymczasem wystarczy tylko otworzyć szeroko oczy, kierować myśli ku dobru i pięknu. I nagle okazuje się, że świat odpowiada uśmiechem na Twój szeroki uśmiech a wszystko dookoła sprzyja właśnie Tobie a nie marudom dookoła Ciebie.
Po czwarte! - Dziel się i przyjmuj!
Obdaruj ludzi wokół siebie troską, pomocą, uwagą, miłością lub choćby uśmiechem! Uruchomisz wtedy pokłady słonecznej energii wewnątrz Ciebie. Nie bój się, że stracisz. Dzieląc się pozytywnymi, ciepłymi uczuciami możesz tylko zyskać! Nawet jeśli uśmiech nie zostanie odwzajemniony- rozgrzewa nas samych. Pamiętaj także o tym by nie wychodzić do ludzi z balastem irracjonalnych oczekiwań. Po prostu otwórz się - przyjmuj!
Po piąte - Porozpieszczaj siebie!
Kolory. Otaczaj się jasnymi, pełnymi optymizmu kolorami.
Cisza i relaks. Nie bój się ciszy. Relaks w ciszy jest najlepszym lekarstwem dla zmęczonej psychiki.
Dotyk. Głaskanie uspokaja! Dotyk wyzwala produkcję hormonów przyjemności.
Zapach. Oddziałuje na emocje! Przyjemne zapachy np. kwiatów lub czekolady zwiększają produkcję serotoniny i wypływają na poprawienie nastroju.
Smak. Na pewno masz swoje ulubione danie! Dobre danie rozweseli nie tylko twój żołądek. Rozsmakowanie się w jedzeniu odpręża i polepsza nastrój. Żadna dieta nie jest tego warta!
Po szóste! - Dbaj o kondycję fizyczną.
Zamiast kawy czy dużej ilości słodyczy sięgnij po suszone owoce lub pestki dyni- zwiększają wydzielanie serotoniny! Pamiętaj też o ćwiczeniach fizycznych, 30 min. dziennie wystarczy by wzrosła ilość hormonów radości- endorfin. Optymizm musi się wysypiać! Niewyspanie odbija się na naszym samopoczucia a także zdrowiu.
Offline